„Kiedy odzyskam moje życie?”

Głos mojej przyjaciółki przepełniony był irytacją i zmęczeniem. Słychać było, że jest przytłoczona swoją sytuacją. Miała poczucie, że jest na marginesie życia, zmuszona skupiać się na potrzebach swojej rodziny.

Kiedyś tak samo się skarżyłam. Jej żal przypomniał mi tamte dni, lata, kiedy starałam się spełniać wszystkie swoje role jako mama, żona, przyjaciółka i pisarka. Porzuciłam udaną karierę dziennikarską, aby w pełni poświęcić się macierzyństwu, zadowolona, że opuszczam scenę publiczną, aby poświęcić się rodzinie. Nikt mi nie powiedział, jakie to będzie trudne.

Zaczęłam wymarzoną pracę w lokalnej gazecie mając 18 lat, a pierwszą książkę napisałam, gdy byłam 24-latką. Pisanie dobrze mi szło. Macierzyństwo już gorzej. Jako najmłodsza w rodzinie nie musiałam opiekować się młodszym rodzeństwem ani dziećmi z sąsiedztwa, bo nie było ich w wiejskiej społeczności, w której żyłam.

Czując nieprzygotowanie i brak zdolności, żeby sprostać wyzwaniom macierzyństwa, przemęczona dniami pełnymi różnych zajęć i przerywanymi nocami, wpadłam w głębokie zniechęcenie.

Zmienianie pieluch, godzenie kłócących się dzieci, pranie, gotowanie, sprzątanie i jeszcze radzenie sobie z niespodziewanymi sytuacjami – dni mijały, a ja zastanawiałam się, czy osiągnęłam cokolwiek znaczącego. Nie miałam żadnych dyplomów uznania, tak jak mój mąż, który otrzymywał co jakiś czas nagrody za swoje osiągnięcia zawodowe.

Czas dla siebie? Możesz tylko pomarzyć

Starałam się złapać równowagę, dbając o siebie, a jednocześnie moszcząc gniazdko dla zapracowanego męża i dwójki energicznych dzieci. Z powodu zmęczenia postanowiłam poszukać planu, jak przeżyć z moją wspaniałą rodziną, którą kochałam ponad wszystko. Z upływem czasu wypracowałam strategie pomagające mi walczyć z chaosem, zastępując go zadowoleniem.

1. Zorganizuj swój dom i zaplanuj czas

Aby być produktywną, potrzebowałam całkowitej reorganizacji. Musiałam przestać tracić czas na szukanie rzeczy nie odłożonych na swoje miejsce i na przekładanie spotkań, które się nie odbyły. Pudełka i kosze pomogły w organizacji przedmiotów. Duży kalendarz na lodówce organizował czas. Używając mazaków w kolorach przypisanych poszczególnym członkom rodziny, zapisywałam wszystkie rodzinne wydarzenia – spotkania, wydarzenia szkolne, urodziny, specjalne programy telewizyjne i inne ważne rzeczy. Umawiałam się na wizyty lekarskie i stomatologiczne w dogodnym dla siebie czasie. Zanotowanie numeru telefonu do gabinetu oszczędzało czas, jeśli musiałam odwołać lub przełożyć wizytę. Lista codziennych rzeczy do zrobienia pomogła uporządkować różne zadania według ich stopnia ważności. Dzisiaj kalendarze i przypominajki w smartfonach pomagają ludziom trzymać się planu. Niektóre rodziny ze starszymi dziećmi synchronizują kalendarze w swoich telefonach, aby wszyscy mieli do nich dostęp i mogli zareagować w przypadku, gdyby jakieś wydarzenia się nakładały na siebie.

2. Najpierw zrób to, co „musi być zrobione”

Pilnowałam, aby dbać o codzienne podstawowe sprawy, by ubrać się i zrobić makijaż, wyczyścić zlewy i lustra w łazienkach, wyrzucić śmieci, zaścielić łóżka, umyć naczynia po śniadaniu i włożyć pranie do pralki. Nazywam to „robieniem tego, co musi być zrobione”. Załatwienie tych spraw – zazwyczaj w mniej niż pół godziny – dawało mi czas na inne rzeczy. Świadomość, że dom jest posprzątany, uwolniła mnie od natrętnych myśli, które dręczyły mnie i odciągały od innych czynności. Stało się to moim nawykiem i później pomogło utrzymywać równowagę w trudnych latach sprawowania opieki nad rodzicami.

3. Zaplanuj posiłki

Moje dzieci były wybredne, jeśli chodzi o jedzenie, a mąż pracował na zmiany. Korzystanie z miesięcznego kalendarza posiłków wyeliminowało wiele okazji do narzekań i uprościło robienie zakupów. Często przygotowywałam potrójne porcje (sos do spaghetti, sos do taco, chili), jedną na obiad, a dwie do zamrażarki.

4. Naucz się mówić „nie”

Kiedy poproszono mnie o coś, zgadzałam się na to dopiero po głębokim namyśle. To, że potrafiłam coś zrobić, nie oznaczało, że musiałam to zrobić. Jeśli zabierało to czas przeznaczony dla rodziny i zwiększało frustrację, odmawiałam. Odrzucałam możliwości bez poczucia winy, wiedząc, że ktoś inny może to zrobić. Nikt inny nie mógłby wychowywać moich dzieci i opiekować się naszymi rodzicami.

5. Planuj czas spędzany z rodziną

Wybraliśmy piątkowy wieczór na rodzinne zabawy lub oglądanie filmów. Bardzo ceniliśmy ten czas z naszymi dziećmi, zanim wpadły w wir zajęć z rówieśnikami w szkole średniej i zaczęły pracę na część etatu. Jeśli trudno ci odrzucać zaproszenia, wpisanie rodzinnych zajęć do kalendarza eliminuje poczucie winy. Możesz wtedy szczerze odpowiedzieć: „Mam już plany”. Jeśli ktoś pyta o szczegóły, wyjaśnij: „To wydarzenie rodzinne”. Rodzina jest twoim priorytetem. Nie musisz przepraszać za to, że w nią inwestujesz.

6. Deleguj

Pozwalałam dzieciom robić to, co potrafiły (poskładać ubrania i włożyć je do szafy, umyć naczynia, wyrzucić śmieci, posprzątać swój pokój), nawet jeśli efekt nie był doskonały. Proś dzieci o pomoc i nie poddawaj się chęci, aby zrobić to sama albo poprawić. To dla nich zły komunikat, który może też odebrać im pewność siebie.

7. Odrzuć poczucie niższości i braku własnej wartości

Walcząc przez większość swego życia z poczuciem niższości i niedocenianiem siebie, powstrzymywałam negatywny monolog, mówiąc sobie prawdę. Sporządziłam listę „rzeczy, które robię dobrze”. Uczciwe spojrzenie na swoje zdolności, mocne strony i dary nie jest zarozumialstwem. Mogłam docenić swoje silne strony, ocenić słabości i dokonać poprawek, tak aby nie zmniejszały mojej efektywności.

8. Odpoczywaj

Ponieważ rzadko kładłam się spać przed północą, często ucinałam sobie poranną drzemkę – gdy tylko mój mąż poszedł do pracy, a dzieci do szkoły. Nadrobienie zaległości w dziedzinie snu dawało mi energię na realizację napiętego planu dnia.

9. Zapewnij sobie grupę wsparcia

Przyjaciółki mogą być wsparciem. Mogłam w pełni polegać na mojej przyjaciółce Joli, kiedy moje dzieci były w wieku przedszkolnym i czułam się całkowicie bezwartościowa. Prawie codziennie pytała mnie, jak się czuję. Kiedy już wylałam wszystko z siebie, kończąc ze łzami w oczach, mówiła: „Świetnie ci idzie!”. Nie wierzyłam jej, ale przywracała mi nadzieję konieczną do tego, aby przejść przez kolejny dzień pełen wyzwań.

10. Zaplanuj czas dla siebie

Kiedy moje dzieci poszły do szkoły średniej, moi rodzice i teściowie zaczęli podupadać na zdrowiu. Martwiąc się, że mogę doświadczyć wypalenia, moja przyjaciółka Jola nalegała, żebym zaplanowała czas dla siebie. Przygotowywała torbę pełną dobrych rzeczy – świec, czekoladek i torebek z herbatą – aby był to czas pachnący i smakowity. Spędzenie kilku godzin z książką i kubkiem herbaty pomagało mi odpocząć i odświeżyć się. Nie robiłam tego często, ale kiedy to było możliwe, wpisywałam ten czas do kalendarza, obok innych ważnych spotkań. To nie egoizm. To zapobieganie załamaniu. Raz na jakiś czas zaplanuj sobie dzień (albo pół dnia) w spa lub poświęcając go na zrobienie sobie manicure lub pedicure. Poczujesz się jak księżniczka, odświeżona i gotowa walczyć z nawałem spraw, jakie niesie kolejny dzień.

11. Uprość swoje życie

Nie chciałam, aby moje dzieci straciły jakąkolwiek okazję do rozwoju. Uprawiały więc sport, brały lekcje muzyki, uczestniczyły w letnim programie czytelniczym w bibliotece i w innych zajęciach – wszystko to było dobre. Ale czasem tempo było szaleńcze. Myślę, że mogłam wtedy usunąć niektóre mniej ważne rzeczy ze swojego i ich planu. Czasami mniej oznacza lepiej. Wtedy mamy większą wolność. Ogólnie jesteśmy zbyt zajęci. Eliminuj to, co możesz.

Pytasz: „Kiedy odzyskam moje życie?”. Może lepszym pytaniem będzie: „Jak mogę najlepiej wykorzystać to życie, które mam?”.


Czujesz się wyczerpana, pusta i skarżysz się, że macierzyństwo skradło twoje marzenia? Jeśli czujesz się przytłoczona i niedoceniana, nie jesteś sama. Jeden z naszych wolontariuszy może ci pomóc. Kliknij na poniższy link “Porozmawiaj z mentorem”.

Fragmenty tego artykułu pojawiły się w książce I Don’t Chase the Garbage Truck Down the Street in My Bathrobe Anymore! Organizing for the Maximum Life. Odwiedź stronę autorki: www.diannebarker.com.



Autor artykułu: dianne-barker

Informacje o zdjęciu: Paul Hanaoka